O nas
Kilkanaście lat temu wyruszyliśmy w naszą pierwszą wspólną podróż – kilkudniowy urlop w Barcelonie. Był gorący sierpień, a dni upływały nam na odkrywaniu kolejnych zakątków miasta, przeplatanym odpoczynkiem na wybrzeżu. Barcelona totalnie nas urzekła i wciągnęła. Wtedy też przekonaliśmy się, że mamy podobny styl podróżowania – i ile radości nam to daje.
Gdy tylko czas i środki na to pozwalały, staraliśmy się gdzieś wyjeżdżać – w Polskę, na europejskie city breaki i dłuższe wyprawy. Przez kilka lat podróżowaliśmy we dwoje, aż nasza rodzina zaczęła się powiększać 😉. Ponieważ podróże były z nami jeszcze zanim zostaliśmy rodzicami, nie chcieliśmy z nich rezygnować.
Wielokrotnie słyszeliśmy, że dopóki jesteśmy tylko we dwoje, podróżowanie jest łatwe – ale z dzieckiem to już się nie da… a co dopiero z dwójką… o większej liczbie nie wspominając. Po kilku latach z pełną odpowiedzialnością możemy powiedzieć: da się 😊. W trójkę przez miesiąc podróżowaliśmy po Australii i Nowej Zelandii, w czwórkę zrobiliśmy objazdówki kamperem i campervanem po Rumunii, krajach bałtyckich i Norwegii, a w piątkę spędziliśmy miesiąc w Andaluzji. O innych, krótszych wyjazdach nie wspominając. Zmieniło się tempo podróżowania, możliwe trasy i wielkość bagażu, ale potrzeba ruszenia w drogę wcale nie zmalała.
Czy z dziećmi da się wszystko zaplanować? Oczywiście, że nie! Ale da się ruszyć z domu – trochę inaczej, nieco wolniej, z mniej napiętym harmonogramem i większą dozą elastyczności. W końcu podczas takiego wyjazdu trzeba wziąć pod uwagę preferencje, samopoczucie i energię kilku osób. Czasem odpuszczamy jakieś „must see”, żeby po prostu posiedzieć w parku czy na plaży. Czasem dzieciaki marudzą (nie tylko do ucha), gdy wchodzimy do kolejnego muzeum. Do tego, po kilku intensywnych godzinach w ruchu zdarza nam się zostać wielbłądami, a wieczorem wszyscy opadamy z sił.
Ale wiemy, że takie wspólne przeżycia dają nam wszystkim bardzo dużo – uczymy się siebie nawzajem, poznajemy świat i poszerzamy horyzonty w sposób, który jest dla nas najbardziej satysfakcjonujący.




A nasza strona? Powstała po to, by wspomnienia pozostały wiecznie żywe, ale też po to, by dzielić się tym, co daje nam radość – podróżami, odkrywanymi miejscami i chwilami. Wszystkim tym, co zapisuje się w naszym sercu i zostaje w głowie na dłużej.
